Zwycięzca Pucharu Polski miał otrzymać od rządu 6 milionów zł. „Obietnice bez pokrycia”

fot. PZPN

Dziś na Stadionie Narodowym zostanie rozegrany mecz finałowy Fortuna Pucharu Polski pomiędzy Lechem Poznań a Rakowem Częstochowa. Rząd obiecał przeznaczyć dla zwycięzcy 6 milionów zł z programu „Wsparcie Mistrzów”, ale nie wiadomo, czy do tego dojdzie.

W kwietniu portal Weszlo.com donosił, że finaliści Fortuna Pucharu Polski, oprócz przepustki do europejskich pucharów, mieli walczyć również o 6 mln zł z rządowego programu „Wsparcie Mistrzów”. Okazuje się, że na hucznych zapowiedziach się skończyło. Parlament nie przegłosował dotąd ustawy w tej sprawie.

Dziś oprócz symbolicznego pucharu, Lech Poznań i Raków Częstochowa powalczą o pięć mln złotych, które gwarantuje umowa sponsorska pomiędzy PZPN a bukmacherem Fortuna. O środkach z rządowego programu nic nie wiadomo. Ani tego, jaka będzie wysokość nagrody, ani nawet, czy w ogóle zwycięzca PP dostanie przelew.

Problem z pieniędzmi od rządu za Puchar Polski to tylko wierzchołek góry lodowej. Drużyny z ekstraklasy jeszcze w tym sezonie miały dostać po sześć mln zł na infrastrukturę, a kluby I ligi – po dwa mln zł. Dotychczas żaden z klubów nie otrzymał nawet złotówki, a sezon 2021/22 już za kilka tygodni dobiegnie końca.

Źródło: Sport.pl, Weszlo.com