Zbigniew S. oskarżony o pranie brudnych pieniędzy. Grozi mu wieloletnia odsiadka

Zbigniew S., screen z YouTube

Zbigniewowi S. postawiono zarzut przywłaszczenia powierzonych mu przez darczyńców środków fundacji w wysokości ponad 535 tys. zł. Zdaniem śledczych pieniądze zostały wykorzystane niezgodnie z celami statutowymi organizacji.

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi S., Iwonie S., Przemysławowi S. i dwóm innym osobom. We wnioskach śledczych czytamy, że kontrowersyjny biznesmen Zbigniew S. miał działać na szkodę własnej fundacji poprzez wykorzystywanie środków od darczyńców niezgodnie z celami statutowymi.

Ponadto, działając wspólnie z żoną Iwoną S. oraz synem Przemysławem S., oskarżony dopuścił się prania brudnych pieniędzy, by ukryć ich pochodzenie. Prokuratura zarzuca również oskarżonemu działanie w warunkach recydywy, polegające na przywłaszczeniu środków fundacji poprzez kilkukrotne dokonanie płatności w jednym z warszawskich kasyn.

Zbigniewowi S. oraz Iwonie S. grozi do 20 lat pozbawienia wolności. Z kolei czyn zarzucany Przemysławowi S. jest zagrożony karą do 10 lat więzienia. S. ukrywał się przed polskim wymiarem sprawiedliwości najpierw w Norwegii, a następnie w Holandii. Mężczyzna został sprowadzony do Polski 2 czerwca na podstawie siedmiu listów gończych.

Źródło: Gazeta.pl