We Wrocławiu zaginęła 25-letnia Maria Baran. Prawdopodobnie ktoś dosypał jej coś do drinka

Maria Baran, fot. Facebook / Matleena Eva Maria Baranova

25-letnia Maria Baran zaginęła w poniedziałek (25 lipca) we Wrocławiu. Podczas ostatniej rozmowy z koleżanką powiedziała, że ktoś dosypał jej coś do drinka, i że dziwnie się czuje. Rodzina prosi o pomoc w odnalezieniu kobiety.

Maria Baran ma 25 lat i pochodzi z Łańcuta (woj. podkarpackie). Od dwóch tygodni mieszkała we Wrocławiu, gdzie wynajmowała mieszkanie w dzielnicy Psie Pole. Ostatni kontakt telefoniczny z 25-latką był w poniedziałek rano, 25 lipca. Maria zadzwoniła do swojej koleżanki. Była przerażona i roztrzęsiona. Poinformowała, że jest w swoim mieszkaniu, czuje się bardzo dziwnie i podejrzewa, że ktoś dosypał jej czegoś do drinka. 

Kobieta, która jako ostatnia rozmawiała z Marią relacjonowała, że w tle słychać było doniosłe chrapanie. Dodała również że ktoś na dole pod blokiem wołał 25-latkę by wyszła z domu. Później telefon został wyłączony i do tej pory nie został ponownie uruchomiony. Zniknęło również jej czarne volvo a30 o numerze rejestracyjnym RLA 38817.

Kolejne wieści przekazała siostra zaginionej. „Siostra wspominała na grupie rodzinnej, że nocuje u niej kolega o ksywie ‚Kris’. Mężczyzna mieszka we Wrocławiu w kawalerce, posiada psa rasy amstaff w kolorze ciemny brąz. Facet ma nieprzyjemny wygląd, otyły, twarz okrągła, ciemny zarost, lekko siwe włosy, w wieku około 50-tki” – powiedziała.

Maria Baran ma około 175 cm wzrostu, włosy blond, do ramion, oczy niebieskie, jest szczupłej budowy ciała. Poniżej biustu ma tatuaż: różę i napis. Nie wiadomo, jak była ubrana w dniu zaginięcia. Każdy, kto widział zaginioną lub coś wie o jej losach proszony jest o kontakt z policją lub rodziną zaginionej pod numerem 884 833 806.

Źródło: Facebook / Gdziekolwiek jesteś