Waloryzacja dla złodziei. Próg kradzieży, która nie jest przestępstwem, wzrośnie z 500 do 800 zł

fot. Pixabay

Granica wartości skradzionego mienia, od której zależy czy dany czyn stanowi wykroczenie czy już przestępstwo, zostanie podniesiona z 500 zł do 800 zł. Taką poprawkę zaproponował poseł PiS Bartłomiej Dorywalski.

Okazuje się, że inflacja dotknęła również złodziei. Bartłomiej Dorywalski z Prawa i Sprawiedliwości zaproponował podniesienie progu kradzieży z 500 do 800 zł, tłumacząc zmianę podwyższeniem płacy minimalnej.
Jak ustalił „Dziennik Gazeta Prawna”, zmiana została już poparta przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Przypomnijmy, że w przypadku kradzieży granicę pomiędzy wykroczeniem i przestępstwem wyznacza obecnie kwota 500 zł. Za kradzież przedmiotu o wartości do 500 zł kara wynosi 30 dni aresztu. W przypadku przekroczenia tej kwoty, kara to już nawet pięć lat pozbawienia wolności. W 2021 roku policja stwierdziła ponad 24 proc. więcej przestępstw kradzieży w sklepach niż rok wcześniej. 

Komentujący wyśmiali pomysł rządzących. „Złodzieje, podobnie jak uczciwi obywatele, też tracą na inflacji. Rząd nowelizuje Kodeks karny i podnosi próg kradzieży z 500 zł do 800 zł, od którego będzie ona przestępstwem, a nie wykroczeniem. Złodziejom, zwłaszcza sklepowym, zwyczajnie należała się waloryzacja” – kpił Andrzej Sadowski, założyciel Centrum im. Adama Smitha.

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”