W Polsce może zabraknąć nawet 700 tys. ton gazu LPG! Ucierpią nie tylko kierowcy

screen z YouTube / Nauka jazdy Grzegorz Formella

Polska Izba Gazu Płynnego poinformowała Ministerstwo Klimatu, że w naszym kraju może zabraknąć 500-700 tys. ton gazu LPG. Taki może być skutek zakazu importu rosyjskiego surowca od stycznia 2023 r.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w kwietniu br., że Polska zrezygnuje z importu rosyjskiego LPG. – Rezygnujemy do końca roku z gazu płynnego LPG, przygotowujemy infrastrukturę, kierunki importu po to, aby nie było importu z Rosji – mówił. Równocześnie szef rządu zapewnił, że obóz władzy pracuje nad przepisami, które pozwoliłyby przygotować Polskę na gwałtowne odcięcie surowca z Rosji. Na razie nie ma jednak efektów tych prac.

Polska Izba Gazu Płynnego zaalarmowała resort klimatu, że w Polsce już w krótce może zabraknąć 500-700 tys. ton gazu LPG. Eksperci przekonują w piśmie, że z logistycznego punktu widzenia zastąpienie rosyjskiego gazu będzie niezwykle trudne. Z drugiej strony w Polsce w ostatnich miesiącach skokowo rośnie zapotrzebowanie na LPG.

PIGP zwraca uwagę, że w obliczu rosnących cen gazu ziemnego, prądu czy węgla, wielu Polaków zwróciło się w kierunku gazu płynnego, czyli np. butli. W dodatku z LPG korzysta około 3 milionów kierowców aut wyposażonych w instalacje gazowe. Zapotrzebowanie na płynny gaz zwiększy się również w przemyśle i rolnictwie.

Źródło: Businessinsider.com.pl