Tragedia w słowackich Tatrach! Ratownicy odnaleźli ciała zaginionych Polaków

fot. Facebook / Horská záchranná služba

Nie żyją polscy turyści, którzy w piątek zaginęli w słowackich Tatrach – poinformował ratownik dyżurny Horskiej Zachrannej Służby. To mieszkańcy miejscowości powiatu wadowickiego (Andrychowa, Sułkowic i Roczyn).

Przypomnijmy, że Polacy wybrali się na Gerlach w piątek, wyruszając o godz. 7 rano ze schroniska „Dom Śląski” w kierunku Batyżowieckiego Stawu. Dalej mieli wyruszyć na szczyt przez tzw. Batyżowiecką Próbę, jednak nie wrócili i jeszcze przed północą centralę słowackich ratowników zawiadomił telefonicznie zaniepokojony znajomy taterników, który wcześniej odłączył się od grupy.

W sobotę, 8 stycznia Polaków poszukiwano z pokładu śmigłowca. Po południu słowaccy ratownicy przerwali działania, poszukiwania wznowiono w niedzielę o świcie. HZS poinformowała około południa, 9 stycznia, że polscy wspinacze nie żyją.

Zwłoki trzech Polaków zostały znalezione pod Szczytem Małego Gerlacha — powiedzieli ratownicy HZS. – Wypatrzono je ze śmigłowca. Wcześniej bardzo pomocne były informacje pozyskane dzięki dokładnej lokalizacji sygnału z telefonu jednego z poszukiwanych. Najpierw szukaliśmy ich u podstaw Gerlacha w Dolinie Batyżowieckiej, jednak ten trop okazał się błędny. Gdy do poszukiwanych dotarli ratownicy, wszyscy trzej już nie żyli – relacjonują.

Obecnie ciała są transportowane w dół do stacji HZS w Starym Smokowcu. Tam zostaną przekazane policji. Dokładne przyczyny śmierci Polaków nie są znane. W poniedziałek być może odbędzie się sekcja zwłok, która da odpowiedź na pytania jak zginęli.

Słowaccy ratownicy przypuszczają, że jeden z mężczyzn, który posiadał uprawnienia przewodnika górskiego UIMLA (Union of International Mountain Leader Associations), prowadził dwie osoby na sam szczyt. Te uprawnienia nie upoważniają jednak do prowadzenia turystów w tereny wspinaczkowe, w tym na Gerlach. – Przewodnik górski UIMLA może prowadzić turystów w miejsca, gdzie są wyznaczone szlaki, wszędzie tam, gdzie nie ma potrzeby użycia technik linowych, sprzętu wspinaczkowego. Te zasady są respektowane również na Słowacji, a tamtejsze przepisy jasno określają, kto może prowadzić turystów na Gerlach – wyjaśnił prezes Polskiego Stowarzyszenia Przewodników Wysokogórskich Jan Gąsienica–Roj.

Źródło: Facebook; ONET