Stanisław Karczewski cynicznie o proteście lekarzy. Były marszałek Senatu zamieścił kontrowersyjny wpis

Stanisław Karczewski, fot. Senat RP

Trwa protest pracowników zawodów medycznych. Politycy PiS – jak zwykle w takich sytuacjach – starają się bagatelizować problemy obywateli. Swoje „trzy grosze” w ignorancji władzy dodał senator Stanisław Karczewski, były wicemarszałek izby wyższej.

Wczoraj protestujący medycy przeszli ulicami Warszawy, żądając spełnienia swoich postulatów. Oczekują m.in. poprawy warunków pracy oraz lepszego finansowania systemu ochrony zdrowia. Po manifestacji przed kancelarią premiera powstało „białe miasteczko”. Protestujący zapowiadają, że pozostaną tam, dopóki nie zostaną zrealizowane ich postulaty. 

W tym samym czasie senator Stanisław Karczewski opublikował wpis ze zdjęciem w mediach społecznościowych. Widać na nim, że przeprowadza właśnie badanie USG, podczas dyżuru w szpitalu. „Jedni protestują, inni pracują. Potrzebny dialog, dialog jeszcze raz dialog. Pomimo gotowości Premiera Mateusza Morawieckiego i Ministerstwa Zdrowia nie widać chęci protestujących do konstruktywnych rozmów” – napisał.

Na reakcję przedstawicieli Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Ochrony Zdrowia nie trzeba było długo czekać. „To jest najbardziej obrzydliwy, najbardziej cyniczny, a jednocześnie żenujący tłit jaki widzieliśmy. Bareja by go lepiej nie wymyślił. Wstyd Panie Karczewski, żeby się nazywać lekarzem toś Pan nie zasłużył” – napisali protestujący na Twitterze.

Internauci przypomnieli, że marszałek Stanisław Karczewski zarobił ponad 400 tys. zł, odbywając płatne dyżury w szpitalu, w którym był… na bezpłatnym urlopie na czas wykonywania mandatu senatora. Polityk wielokrotnie przyznawał, że nie widział w tym nic złego.

Źródło: Twitter / Stanisław Karczewski