Solidarna Polska znów kopiuje postulaty Konfederacji?! „Pomoc dla Ukraińców nie może odbywać się kosztem Polaków”

Grzegorz Braun; Maria Kurowska, fot. 2x Wikimedia

Posłanki Solidarnej Polski Maria Kurowska i Anna Maria Siarkowska dodały na Twitterze wpisy krytykujące pomoc dla uchodźców z Ukrainy kosztem Polaków. Identyczny problem zgłaszają od kilku miesięcy posłowie Konfederacji.

Pomoc dla obywateli Ukrainy przebywających w Polsce powinna być mądra i przemyślana. Nie może odbywać się kosztem Polaków. Social, pierwszeństwo dla Ukraińców w kolejkach do lekarzy, przyjęciu na studia, do szkół, przedszkola… to najprostsza droga do budowania niechęci” – napisała Maria Kurowska z Solidarnej Polski. Podobny wpis dodała jej partyjna koleżanka Anna Maria Siarkowska. „Działalność charytatywna jest godna pochwały, ale należy uprawiać ją za pieniądze własne, a nie te odebrane podatnikom” – przekazała.

Od początku wojny na Ukrainie na ten problem wielokrotnie zwracali uwagę posłowie Konfederacji, z Grzegorzem Braunem na czele. – Jeśli władze RP mają angażować się w jakiekolwiek „akcje humanitarne”, to przede wszystkim humanitarne wobec Polaków (w PL czy na UKR). Skandalem jest priorytetowe traktowanie problemów bezpieczeństwa, zdrowia czy edukacji sąsiadów i gości przed własnymi rodakami i obywatelami – napisał jeszcze w lutym Grzegorz Braun.

To nie pierwsza sytuacja, kiedy to politycy Solidarnej Polski kopiują retorykę posłów Konfederacji, aby kreować się na partię prawicową i alternatywę dla rządów PiS, czyli swojego koalicjanta. Podobnie wyglądała kwestia obowiązku szczepień i zapowiedzi wprowadzenia w naszym kraju segregacji sanitarnej.

Przypomnijmy, że Maria Kurowska, która przekonywała, że jest „antysanitarystką”, ostatecznie nie poparła projektu zakazującego segregacji sanitarnej. Identycznie było w przypadku głosowań w sprawie programów socjalnych dla uchodźców. „Głosując z rządem głosuje Pani za wszystkimi ustawami, które to wprowadzają w życie. Czyny nie słowa” – przypomniał Krzysztof Bosak z Konfederacji.

Źródło: Twitter / Maria Kurowska