Rząd chce utrudnić Polakom prawo do dziedziczenia?! Nie każdy otrzyma spadek

fot. Pixabay

Ministerstwo sprawiedliwości zapowiedziało projekt nowelizacji Kodeksu Cywilnego, w zakresie prawa spadkowego. Władza chce w ten sposób zawędzić grono spadkobierców. Przepisy mają wejść w życie już od początku przyszłego roku.

Najważniejsza zmiana będzie polegała na ograniczeniu kręgu spadkobierców dziedziczących na mocy ustawy. Chodzi o sytuację, gdy jeden z dziadków spadkodawcy nie dożywa otwarcia spadku, czyli dnia śmierci. Dziś zdarza się, że uprawnione do dziedziczenia są stryjeczne i cioteczne wnuki, które nawet nie znały zmarłego. 

Zdaniem resortu sprawiedliwości taka zmiana wpłynie pozytywnie na działalność sądów, ponieważ zmniejszy się liczba spraw o uchylenie się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku, spraw o złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku czy protokołów o odebraniu takiego oświadczenia przez inne sądy, notariuszy i pozostałe uprawnione osoby.

Dalecy krewni będą mogli nadal otrzymać spadek. W tym wypadku potrzebny będzie jednak testament. W nim spadkodawca będzie musiał wskazać, kto po jego śmierci otrzyma majątek. Najbezpieczniej jest spisać testament u notariusza.

Ministerstwo Sprawiedliwości zakłada, że projekt ustawy zostanie przyjęty przez Radę Ministrów w czwartym kwartale 2021 r. i wtedy trafi do Sejmu. Jeśli tak się stanie, to nowe przepisy zaczną obowiązywać już od początku 2022 r.

Źródło: Money.pl