Rząd chce przerzucić system szczepień na pracodawców. Projekt ma w tym tygodniu trafić do Sejmu

Mateusz Morawiecki, fot. KPRM

Kolejny pomysł rządu zakłada, że szczepionkę przeciw COVID-19 dostaniemy także w miejscu zatrudnienia. Cała organizacja ma być po stronie pracodawcy. Projekt ma się pojawić w Sejmie jeszcze przed Wielkanocą.

Rząd rozważa wprowadzenie szczepień w dużych zakładach pracy. „Na umówiony termin zostaną dostarczone preparaty oraz wytyczne, a cała organizacja będzie już po stronie pracodawcy” – opisuje Dziennik Gazeta Prawna. „Będzie musiał zapewnić personel kwalifikujący i przeprowadzający szczepienia lub zawrzeć stosowną umowę z przychodnią” – dodaje. „Pracodawca będzie mógł zgłosić, że ma np. 5 tys. osób do zaszczepienia, a my damy mu listę podmiotów, które mogą je wykonać” – mówi rozmówca DGP.

Ten pomysł jest rozważany w ramach akcji zwiększenia listy podmiotów wykonujących szczepienia. Zmiany, o których dowiedział się „DGP”, mogą trafić do Sejmu już w tym tygodniu. Rząd pod pretekstem przyspieszenia programu szczepień próbuje zepchnąć obowiązki na przedsiębiorców, przerzucając na nich całą sferę organizacyjną akcji.

To jednak nie koniec. Prawdopodobnie szczepienia będą wykonywały również apteki. Już teraz trwają szkolenia farmaceutów z zakresu wkłuć domięśniowych. „Na kursy zgłosiło się ich ok. 5,5 tys. Już ok. tysiąca przeszło szkolenie, pozostali powinni zakończyć je w ciągu dwóch tygodni” – wylicza „DGP”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna