Rząd chce obniżyć czynsze w galeriach handlowych kosztem ich właścicieli. Branża jest oburzona

Zdjęcie poglądowe fot. Pixabay

Rząd zapowiedział pomoc wynajmującym w galeriach handlowych. Wsparcie miałoby polegać na m.in. automatycznej 80 proc. obniżce czynszu w okresie obowiązywania zakazu handlu. Galerie handlowe nie otrzymałyby jednak żadnej rekompensaty. Właściciele galerii są oburzeni.

Przypomnijmy, że w czwartek 1 kwietnia premier Mateusz Morawiecki ogłosił nowy pomysł „pomocy” dla branży handlowej. Chodzi o obniżenie czynszu właścicielom zamkniętych sklepów w galeriach handlowych, który miałby obejmować okres mniemanej pandemii oraz kilka miesięcy po jej zakończeniu. Obniżki wynosiłyby od 60 do nawet 80 proc. Koszty mieliby ponieść właściciele galerii handlowych bez żadnych rekompensat. Obniżone czynsze miałyby jednak obejmować tylko sklepy w dużych centrach handlowych o powierzchni większej niż 2 tys. metrów.

Z nowej propozycji władzy skorzystałyby tylko sklepy objęte pełnym zakazem działalności, czyli sklepy odzieżowe, elektroniczne i sklepy z zabawkami. Z obniżonego czynszu nie mogłyby skorzystać natomiast siłownie, czy gastronomia, które mogą działać w bardzo ograniczonym zakresie.

Właściciele galerii handlowych są oburzeni. Ich zdaniem to bezprawie, bo rząd ingeruje w swobodę kształtowania umów.

– To bezprawie, bo inaczej tego nazwać nie mogę. Prowadzę prywatny biznes, rząd nie może mnie zmusić do obniżki czynszu. – Dlaczego to ja mam płacić haracz. A kto mi zwróci utracone korzyści? – mówi Grzegorz Dębiec prezes największej w Lublinie Galerii Handlowej Olimp. Na ponad 66 tys. mkw. powierzchni działa ponad 200 punktów handlowych, gastronomicznych, z branży rozrywki i fitness, zatrudniających ponad 3 tys. pracowników. Dziś, większość najemców siedzi znowu w domach.

– Od początku wybuchu pandemii swoje straty w skutek decyzji rządu o obostrzeniach oceniam na około 10 mln zł. Teraz znowu 90 procent najemców nie prowadzi działalności. I dalej mam dokładać się do kosztów pandemii – nie kryje irytacji właściciel galerii handlowej. Jego zdaniem, rząd do worka z „wielkimi międzynarodowymi korporacjami” i funduszami inwestycyjnymi wrzucił także polskich biznesmenów, prowadzących takie obiekty. A oni, w jego ocenie, stanowią około 30 procent właścicieli galerii handlowych.

Polska Rada Centrów Handlowych – skupiająca ponad 200 firm działających w branży miejsc handlu i usług rząd – także nie kryje rozczarowania, bo nie konsultowano z branżą przedstawionych propozycji.  Żąda, aby rząd wycofał się z planów, bo wynajmujący powierzchnie centrów handlowych nie mają już środków na finansowanie pomocy najemcom. – Ogłoszone zmiany dotyczące ustawowego regulowania sposobu kształtowania umów najmu między dwoma niezależnymi podmiotami są zaskakującym rozwiązaniem niezgodnym z prawem. Pogłębiają nierówność stron i antagonizują uczestników rynku – wskazuje w komunikacie PRCH.

Źródło: RMF FM, prawo.pl