Progi zwalniające na polskich autostradach?! GDDiKA tłumaczy niefortunną wypowiedź rzecznika

Autostrada A4, fot. Wikimedia

Radio ZET zacytowało na Twitterze wypowiedź rzecznika GDDiKA dotyczącą stawiania progów zwalniających na autostradach. Okazało się, że nie chodzi o główne ciągi dróg, a o pasy awaryjne.

„Na autostradach i ekspresówkach pojawią się progi zwalniające. Testy ruszą jeszcze w tym miesiącu. »Progi mają być rozkładane tymczasowo« – mówi Szymon Piechowiak z GDDKiA. Sprawdzane jest jak przy dużych prędkościach reagują na nie samochody osobowe, ciężarówki i motocykle” –brzmiał wpis na profilu twitterowym Radia ZET.

Informacja była szeroko komentowana. „Sprawdzałem, czy nie „Człowiek Bóbr” (użytkownik Twittera, który podaje się za osoby publiczne – przyp. red.), ale nie. Rzuciłem okiem na kalendarz, 21 listopada, do 1 kwietnia daleko. Czy komuś w GDDKiA sufit na głowę upadł?” – napisał Artur Dziambor, poseł Konfederacji.

Pod wpisem posła pojawiła się odpowiedź Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. „To nieprawda. Progi będą układane WYŁĄCZNIE na pasie awaryjnym lub pasie tymczasowo wyłączonym z ruchu, przed miejscem prowadzenia prac utrzymaniowych. Co roku dochodzi do wypadków z udziałem służb, a najczęstszą przyczyną jest najechanie od tyłu na pojazd firmy wykonującej prace” – napisała GDDiKA.

Źródło: Twitter / Radio ZET