Prezes Legii Warszawa atakuje Czesława Michniewicza. „Wynosił informacje do zaprzyjaźnionych mediów”

Dariusz Mioduski, screen z YouTube / Polsat Sport

Narasta konflikt między prezesem Legii Warszawa Dariuszem Mioduskim a byłym trenerem Wojskowych Czesławem Michniewiczem. Właściciel aktualnego Mistrza Polski przyznał, że nie darzył szkoleniowca zaufaniem. Zarzucił mu także bierność w sprawach transferowych.

Czesław Michniewicz pożegnał się z posadą trenera Legii Warszawa pod koniec października. Głównym powodem usunięcia go z roli szkoleniowca Mistrzów Polski były fatalne wyniki uzyskiwane w PKO Ekstraklasie, przez które Wojskowi dziś znajdują się w strefie spadkowej. Były już trener stołecznego zespołu narzekał na brak odpowiednich transferów, ale okazuje się, że sam nie był w nie odpowiednio zaangażowany.

Prezes Legii przyznał też, że nie miał zaufania do Michniewicza. – Procesy transferowe są bardzo trudne i zachowanie poufności jest bardzo, bardzo istotne. Mieliśmy sytuacje przy wcześniejszych transferach jednego czy dwóch piłkarzy, kiedy po konsultacjach z trenerem, nazwiska zaczęły się pojawiać na rynku i te transfery straciliśmy – zdradził Mioduski.

Pomimo tego, że trener Michniewicz się zarzekał, że od niego te informacje nie wychodzą, to pojawiały się zwykle w mediach, które były z nim zaprzyjaźnione i to powodowało, że była jakaś nieufność, jeżeli chodzi o tę współpracę i o dzielenie się informacjami – dodał.

Na wypowiedź Dariusza Mioduskiego błyskawicznie odpowiedział Michniewicz. „Słyszę, że komuś się bardzo brzydko ‚ulało’. Może kiedyś przyjdzie taki czas, że i mi się ‚uleje’. Taka luźna myśl” – napisał na Twitterze były trener Legii, który swoją wersję prawdopodobnie przedstawi w czerwcu przyszłego roku, gdy przestanie go obowiązywać umowa z klubem.

Źródło: #LegiaTalk