Poseł PiS zgadza się z Donaldem Tuskiem. „Jeśli ukraińskie zboże zostanie w Polsce, to będzie katastrofa dla polskiego rolnictwa”

Jan Krzysztof Ardanowski, fot. Newseria

Kilkanaście dni temu Donald Tusk poruszył problem, jaki może powstać w Polsce, gdy zboże z Ukrainy pozostanie w naszym kraju. Wtedy szefowi PO zarzucano „wpisywanie się w rosyjską propagandę”. Teraz ten sam problem poruszył były minister rolnictwa w rządzie PiS Jan Krzysztof Ardanowski.

Prezydent USA Joe Biden zapowiedział utworzenie w Polsce tymczasowych silosów na zboże z Ukrainy. Pomysł podchwycił minister rolnictwa i wicepremier Henryk Kowalczyk. Takie rozwiązanie może jednak zaszkodzić polskim rolnikom, bo część magazynowanych zbóż może zostać sprzedana w Polsce, co spowoduje obniżenie cen.

Dwa tygodnie temu mówił o tym Donald Tusk. – Jest wojna, jest blokada portów, coraz więcej transportów idzie z Ukrainy przez Polskę do innych krajów, ale z punktu widzenia polskich rolników oznacza to, że część tych zbóż będzie sprzedawana tutaj w Polsce po wyraźnie niższych cenach. To także powoduje, że opłacalność produkcji polskiego rolnika może okazać się bardzo kłopotliwa – przestrzegał przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Jego słowa wykorzystała rosyjska agencja Ria Novosti, co wytknęli mu politycy obozu władzy, którzy zarzucili Tuskowi „stawanie po stronie Rosji”. Podobny komentarz do słów szefa PO usłyszeliśmy jednak od posła PiS Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który również obawia się, że polscy rolnicy mogą stracić na tym, że część ukraińskiego zboża zostanie w Polsce.

Musimy szukać sposobu na wywiezienie zboża z Ukrainy, ponieważ jest to działanie oddalające wizję głodu w części krajów Afryki – zaznaczył były minister rolnictwa. – Jeśli to zboże miałoby w części pozostać w Polsce, wejść do polskiego rynku, to będzie to katastrofa dla polskiego rolnictwa. Już w tej chwili spadają ceny zbóż płacone polskim rolnikom – dodał.

Źródło: rp.pl