Polski piłkarz zostaje w Rosji. Jego agent udzielił wywiadu, który wykorzystuje rosyjska propaganda

Maciej Rybus, fot. Wikimedia

Reprezentant Polski Maciej Rybus odchodzi z Lokomotivu Moskwa do lokalnego rywala Spartaka. To zaskakująca decyzja, ponieważ zagraniczni sportowcy uciekają z Rosji po brutalnym ataku na Ukrainę.

Sprawa transferu Rybusa do Spartaka Moskwa wywołała wiele kontrowersji. Piłkarz i jego agent decyzję tłumaczą sytuacją rodzinną. Żona zawodnika Lana Baimatowa jest Rosjanką, a synowie również posiadają rosyjskie paszporty. Oliwy do ognia dolała wypowiedź Mariusza Piekarskiego.

Agent piłkarza w rozmowie z portalem Meczyki.pl stwierdził, że powrót Rybusa do kraju wiązałby się z dużym ryzykiem. – Wiemy, jakie nastawienie jest Polaków do Rosji, ale teraz nie muszę tego potwierdzać, wystarczy zobaczyć to, co się dzieje w mediach społecznościowych. Gdyby Maciek przyjechał do Polski i posłał dzieci do przedszkola czy szkoły, to nie byłyby to miłe chwile – powiedział Piekarski. – Zostaje w Rosji, jego rodzina jest bezpieczna. Nigdy nie wiadomo, co by się wydarzyło – dodał.

Rosyjskim propagandystom wypowiedź Piekarskiego spadła niczym z nieba. „To zabawne, bo wszystkie federacje sportowe wykluczają Rosjan ze względów bezpieczeństwa. Później zawodnik z Polski mówi, że nie ma bardziej bezpiecznego kraju niż Rosja” – można przeczytać na jeden z rosyjskich stron. „Nowy nabytek Spartaka zostaje w Rosji z powodów bezpieczeństwa. Polak ma rosyjską żonę i dzieci” – przekazuje rosyjski portal sportowy.

Źródło: Fakt.pl