Polscy komandosi dostali spadochrony desantowe bez certyfikatów. 2 mln złotych poszło w błoto

Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay

Krakowska Jednostka Wojskowa NIL za dwa miliony złotych, w ustawionym przetargu, miała kupić żołnierzom spadochrony desantowe bez wymaganych certyfikatów – donosi radio RMF FM. Sprawą zajmuje się już prokuratura.

Jednostka Wojskowa NIL ogłosiła przetarg na zakup 200 zestawów spadochronów desantowych dla komandosów. Mimo iż wydano 2 mln złotych, to sprzęt został zarekwirowany przez krakowską prokuraturę, ponieważ zestawy nie miały odpowiednich certyfikatów.

Według śledczych doszło do zmowy przetargowej, która miała umożliwić by do żołnierzy nie trafił specjalistyczny wojskowy sprzęt a cywilne spadochrony. W toku postępowania okazało się, że generał Piotr P., który jest właścicielem spółki oferującej spadochrony, podczas przetargu dostarczył zamawiającemu fałszywe certyfikaty techniczne.

Przesłuchani w sprawie skandalu w jednostce krakowskich komandosów to oficer z wydziału szkolenia spadochronowego jednostki mjr Piotr M. oraz generał dywizji w rezerwie Piotr P., który był wiceprezesem spółki z Legionowa, oferującej spadochrony. Piotrowi M. grozi do trzech lat więzienia, a Piotrowi P. do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: RMF FM