Polityk PiS chce zostać prezesem PZPS?! „Uchodzi za faworyta”

fot. flickr / euranet_plus

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki ma spore szanse zostać szefem Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Jego kandydatura oficjalnie nie została jeszcze zgłoszona, ale w środowisku mówi się, że uchodzi on za faworyta.

Ryszard Czarnecki to wieloletni działacz sportowy. Był m.in. wiceprezesem i prezesem klubu żużlowego, zasiadał w radzie nadzorczej wielosekcyjnego klubu WKS Śląsk Wrocław i był wiceszefem wydziału zagranicznego Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Jak pisze „Rzeczpospolita”, europoseł dwukrotnie ubiegał się o prezesurę PZPN oraz o posadę na stanowisko szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl). Za każdym razem wycofywał swoją kandydaturę. W 2018 roku został wiceprezesem ds. międzynarodowych Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Z takim dorobkiem ma duże szanse na to stanowisko. Pytany przez gazetę ucina: – Nie jestem zgłoszony na prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej, więc tematu nie ma.

Jak się okazuje, aby Czarnecki mógł kandydować, musiałby zostać zgłoszony przez zarząd lub związek wojewódzki. Jednak w środowisku nie mówi się tylko, że będzie kandydował, ale panuje przekonanie, że uchodzi za faworyta. Jak twierdzi informator gazety, jest on „zdeterminowany w walce o prezesurę”. – Fotel prezesa PZPS mógłby być trampoliną do funkcji szefa PKOl, co byłoby spełnieniem jego kolejnego marzenia.

Wybory na prezesa PZPS zostały zaplanowane na 13 czerwca. Aktualnie urzędującym prezesem jest Jacek Kasprzyk, były siatkarz, który jak zadeklarował będzie starał się o reelekcję. To między nim a Czarneckim ma się rozegrać bój o fotel szefa.

Za faworyta uchodzi Czarnecki, ale nad europosłem ostatnio pojawiły się czarne chmury. Został ukarany za nieprawidłowe rozliczanie podróży służbowych w Europarlamencie. Zdaniem Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych miał wykazywać podróże służbowe między Brukselą a Jasłem, choć w rzeczywistości mieszkał w Warszawie lub jeździć samochodami, które nie należały do niego lub były zezłomowane.

Źródło: Fakt.pl