Polacy wpędzeni w biedę. W Bydgoszczy kilkudziesięciu naszych rodaków codziennie korzysta z punktu pomocy dla uchodźców

Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay

Z punktu pomocy dla uchodźców w Bydgoszczy codzienni korzysta około 300 osób. Aż 25 proc. z nich to Polacy, którzy przez drożyznę i rosnące raty kredytów znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej.

Radio TOK FM opisało sytuację, która ma miejsce w bydgoskim punkcie wydawania darów dla uchodźców z Ukrainy. – Pakujemy chleb i bułki. Są też ziemniaki, a jutro będą ogórki i marchewki. Można też dostać makaron, kasze, sosy, konserwy czy jedzenie dla dzieci – opowiada pani Ludmiła, która kilka miesięcy temu przyjechała do Bydgoszczy z ukraińskiego miasta Sumy.

Miejski punkt wydawania darów prowadzony przy ulicy Grunwaldzkiej przez Stowarzyszenie „Dzięki Wam” odwiedza codziennie około 300 osób. Wolontariusze przyznają, że w ostatnich tygodniach przybyło Polaków proszących o żywność i środki czystości. – Dziś 75 procent to są uchodźcy, a reszta to właśnie Polacy, którzy zaglądają do nas po pomoc – opowiada w rozmowie z TOK FM Adam Jaworski, jeden z założycieli stowarzyszenia.

 Opisał on sytuację jednego ze starszych mieszkańców Bydgoszczy. – Od jakiegoś czasu przychodzi do nas Polak ze swoją żoną na wózku inwalidzkim. Jest raz, dwa razy w tygodniu i dopytuje się o pieluchy dla swojej żony. Czasami udaje się je dla niego zdobyć, ale czasem odchodzi od nas z kwitkiem – mówi.

Wysokie ceny prądu, gazu i węgla, rosnące raty kredytów i wszechobecna drożyzna w sklepach wpędzają w biedę coraz większą liczbę Polaków. Rządzącym coraz trudniej przekonywać, że programy socjalne, w tym 500 plus, a także 13. i 14. emerytura, „zlikwidowały biedę w kraju”. Oficjalne dane wskazują, że sytuacja jest dokładnie odwrotna.

Źródło: Radio TOK FM