PiS zamknął 8,5-kilometrowy odcinek drogi, żeby… móc go uroczyście otworzyć. Inwestycja w Kraśniku miała już dwa otwarcia

fot. Facebook / Jarosław Stawiarski

Północna obwodnica Kraśnika to tak wspaniała inwestycja, że będzie otwierana… dwukrotnie. Pierwsze przecięcie wstęgi miało miejsce 31 grudnia, a drugie 4 stycznia. Aby dokonać drugiego otwarcia, odcinek drogi wojewódzkiej nr 833 trzeba było… zamknąć.

Od kilku dni kierowcy mogą już poruszać się 8,5-kilometrowym odcinkiem drogi wojewódzkiej nr 833. Inwestycja jest w praktyce północną obwodnicą Kraśnika (woj. lubelskie). Całkowity koszt tej inwestycji wyniósł to ponad 90 milionów złotych, z czego 99 proc. kwoty pokryła Unia Europejska. Choć fragment drogi nie jest zbyt długi, to jego otwarcie odbyło się już dwukrotnie.

W sylwestra na stronie internetowej starostwa powiatowego w Kraśniku, a także na profilu powiatu na Facebooku, pojawiła się informacja, że m.in. marszałek województwa Jarosław Stawiarski, radna wojewódzka z Kraśnika Anna Baluch, starosta kraśnicki Andrzej Rolla i przewodniczący rady powiatu kraśnickiego Jacek Dubiel „oficjalnie otworzyli trasę dla podróżujących”. Wszyscy oficjele są członkami PiS lub są związani z partią.

Już kilka dni później, we wtorek 4 stycznia, zorganizowano wydarzenie z większą pompą. Zaproszonych zostało aż 60 VIP-ów, w tym m.in. wicepremier Jacek Sasin (nie wziął udziału), ministrowie: infrastruktury Andrzej Adamczyk, funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda, edukacji i nauki Przemysław Czarnek, czy wiceminister finansów Piotr Patkowski. 

Aby móc dokonać drugiego uroczystego otwarcia 8,5-kilometrowego odcinka drogi, trzeba było go najpierw zamknąć. Blokada zaczęła się po godzinie 10 i trwała kilka godzin. Wszystko po to, aby rząd Prawa i Sprawiedliwości mógł odtrąbić „swój” kolejny sukces, choć zrealizowany za unijne środki.

Źródło: Dziennik Wschodni