PiS wyprzedaje polski majątek! Saudyjski koncern przejmie znaczną część Lotosu, a większość stacji wpadnie w ręce Węgrów

fot. mat. prasowe

30 proc. udziałów w Grupie Lotos przejmie saudyjski koncern Saudi Aramco, a 80 proc. stacji benzynowych spółki trafi w ręce węgierskiego MOL. To efekt warunków, jakie Komisja Europejska podyktowała polskiemu rządowi w sprawie fuzji Orlenu z Lotosem, której pomysłodawcą jest Daniel Obajtek.

O fuzji polskich koncernów naftowych głośno było w połowie 2020 roku. Już wtedy poseł Krzysztof Bosak z Konfederacji alarmował, że decyzja polskiego rządu jest absurdalna. – To nie jest fuzja, to jest przejęcie. I to przejęcie tylko niewielkiej części (około 30 proc.). W zamian za wpuszczenie zagranicznych graczy do Polski i przekazanie im najcenniejszych aktywów Lotosu – grzmiał Bosak.

Aby przejęcie doszło do skutku, Lotos będzie musiał oddać połowę mocy produkcyjnej Lotosu, a także znaczną część infrastruktury przesyłowej oraz aż 80 proc. stacji benzynowych koncernu. Kontrowersje budził fakt, iż Skarb Państwa dysponuje aktualnie jedynie 27,52 proc. udziałów w spółce PKN Orlen S.A., natomiast w Grupie Lotos S.A. ma aż 53,19 proc. udziałów.

Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio ZET, partnerem do zakupu części rafinerii Lotos w Gdańsku najprawdopodobniej zostanie saudyjski koncern Saudi Aramco. Z kolei stacje benzynowe Lotosu odkupi węgierski MOL. To nic innego jak prywatyzacja państwowego majątku, a także wyprzedanie kluczowego polskiego przedsiębiorstwa, pod pretekstem fuzji. Oficjalnie do połączenia PKN Orlen z Lotosem ma dość w połowie bieżącego roku.

Źródło: Radio ZET, własne