Paragony grozy również w Krakowie. Pół bagietki z serem i plastrem szynki za ponad 30 złotych

Kraków, fot. Pixabay

Youtuber Paweł Warzecha opublikował zdjęcie witryny jednego z punktów gastronomicznych na terenie podkrakowskiego lotniska Balice. Zapiekanka z serem i szynką kosztuje tam… 33 zł.

Na początku sezonu wakacyjnego paragony grozy pojawiały się nad morzem. Okazuje się, że na polskich lotniskach ceny również mogą przyprawić o ból głowy. Jeden z przykładów opisał Paweł Warzecha, autor kanału Mobzilla. „Do kawy za 15zł i wody za 10 na lotniskach już chyba wszyscy zdążyli się przyzwyczaić ale żeby pół bagietki z serem i kilkoma plasterkami szynki kosztowało 33…?” – pyta zdumiony youtuber.

Jeden z komentujących wpis dodał, że sam widział na lotnisku cenę 27 zł za jeden kawałek pizzy. Takie ceny to efekt tego, że po przejściu bramek podróżni mają ograniczone możliwości zakupu towarów i mogą posilić się wyłącznie w wyznaczonej strefie.

Paragony grozy straszyły wcześniej nad morzem. Internauci prezentowali zdjęcia rachunków, które za obiad dla dwóch osób wynosiły nawet kilkaset złotych. Z tego powodu znaczna część turystów zrezygnowała z jedzenia w barach i restauracjach, wybierając posiłki przyrządzone samodzielnie.

Źródło: Twitter / Paweł Warzecha