Obrzucanie jajkami limuzyny Jarosława Kaczyńskiego porównane do zamachu na ks. Popiełuszkę. Prorządowy tygodnik przeszedł sam siebie

Jarosław Kaczyński, fot. flickr / Piotr Drabik

Po nieudanym tourne po Polsce Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu prorządowemu tygodnikowi „Sieci”. W rozmowie pojawiło się absurdalne porównanie obrzucenia jajkami limuzyny prezesa PiS do zamachu na księdza Jerzego Popiełuszkę.

Kilka dni temu w Gnieźnie nieznany mężczyzna obrzucił jajkami limuzynę, którą poruszał się Jarosław Kaczyński. Prowadzący rozmowę w tygodniku „Sieci” porównał ten objaw agresji do… pierwszego ataku na księdza Jerzego Popiełuszkę. – Wrócę jeszcze do obrzucenia pana samochodu. Mało kto pamięta, że taki był pierwszy zamach na księdza Jerzego Popiełuszkę – powiedział.

W odpowiedzi na sugestię prezes PiS nie zaprzeczył, a nawet pociągnął temat. – Tak, i to przez tych samych ludzi, którzy go potem zamordowali. Wtedy to były kamienie, teraz jajka, ale jest to równie niebezpieczne dla pasażerów. Nieprzeszkolony kierowca zwykle reaguje na taką sytuację nagłym skręceniem kierownicy, próbą uniknięcia zagrożenia i odjechania w bok, co często powoduje wypadek – wyjaśnił Jarosław Kaczyński.

W rozmowie prezes PiS zapewniał, że to wydarzenie nie miało związku z zawieszeniem objazdu po kraju. – Spotkań było tyle, ile zaplanowaliśmy, wszystkie udane, ważne. Po przerwie wakacyjnej będą kolejne, wchodzimy w okres szeroko rozumianej kampanii wyborczej. Opozycji i jej bojówkom nie uda się zniechęcić nas do rozmów i spotkań z Polakami – zapewnił Kaczyński.

Źródło: „Sieci”