Minister Niedzielski straszy, że sklepy będą otwarte tylko dla zaszczepionych. Czy sprzedawcy zgodzą się na wykluczenie połowy klientów?

fot. Pixabay

Minister zdrowia Adam Niedzielski na dzisiejszej konferencji prasowej przekazywał swoje przewidywania w sprawie dalszego rozwoju pandemii koronawirusa. Polityk chciałby całkowicie zamknąć sklepy, galerie handlowe, kina i hotele dla osób niezaszczepionych.

Dzisiejsza niespodziewana konferencja ministra Niedzielskiego nie przyniosła właściwie żadnych konkretnych decyzji, oprócz faktu przeniesienia pracowników administracji publicznej do pracy zdalnej. Szef resortu zdrowia podzielił się natomiast z dziennikarzami i widzami czarnymi scenariuszami rozwoju pandemii koronawirusa – w wariancie Omikron.

Zdaniem polityka, lockdown w bardzo surowej formie „może okazać się nieunikniony”. Jego zdaniem w walce z tzw. „piątą falą” pomóc ma przyjęcie opóźnionej ustawy… dającej prawną możliwość sprawdzania certyfikatów szczepień przez pracodawców. Okazuje się, że to niejedyne pomysły resortu na najbliższy okres.

Minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał na konferencji, że rozważane jest także obniżenie limitów w miejscach publicznych „do zera”. W praktyce oznaczałoby to zakaz wstępu do sklepów, galerii, kin czy hoteli dla niezaszczepionych przeciw COVID-19. Prawo wejścia do sklepu w przypadku obniżenia limitów dawałyby tylko certyfikaty ozdrowieńca oraz negatywne testy na COVID-19.

Takie rozwiązanie w praktyce oznaczałby, że sklepy musiałby zablokować zakupy statystycznie połowie swoich klientów, ponieważ według aktualnych danych, 49 proc. obywateli Polski ma aktywny paszport covidowy.

Źródło: Radio ZET