Medialni eksperci wieszczą powrót do maseczek. Tym razem nie z powodu pandemii, a wojny

fot. Pixabay

Obowiązek noszenia maseczek w Polsce nie obowiązuje zaledwie od kilku dni, a już rozpoczęło się straszenie powrotem do tej praktyki. Gen. Ryszard Grosset powiedział, że maski mogą się przydać w przypadku użycia broni biologicznej przez Rosję.

Od poniedziałku w Polsce przestał obowiązywać nakaz zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej. Już po zaledwie trzech dniach temat wrócił niczym bumerang. Gen. Ryszard Grosset, były wiceszef Obrony Cywilnej Kraju, powiedział na antenie Radia ZET, że jeśli Rosja sięgnie po broń biologiczną, to mogą się przydać maseczki, które używaliśmy podczas pandemii.

Atak Rosji na Ukrainę trwa od miesiąca, a eksperci nie wykluczają, że Rosjanie mogą sięgnąć po niekonwencjonalną broń w walce z Ukrainą i jej sojusznikami. Zdaniem Grosseta, mogą nam wtedy pomóc maseczki. – Przydatne mogłyby okazać się wówczas maseczki typu FFP2 i FFP3, które zgromadziliśmy podczas pandemii – powiedział.

Generał zdradził, jak powinno się postępować w przypadku użycia broni biologicznej. – Mamy zapasy maseczek i broń Boże nie wyrzucajmy ich, bo one mogą się przydać, kiedy mielibyśmy do czynienia z zastosowaniem niekonwencjonalnych czynników w działaniach militarnych – np. broni biologicznej lub ”brudnej bomby” – apeluje gen. Grosset.

Źródło: RadioZET.pl