Maja Staśko zawalczy na gali High League 4. Internauci zarzucają lewicowej aktywistce hipokryzję

fot. Instagram / HIGH League

Zadeklarowana feministka Maja Staśko wystąpi na gali High League 4, która odbędzie się 17 września w Gliwicach. To dość dziwna decyzja, ponieważ lewicowa aktywistka promuje na co dzień zwalczanie przemocy. Kontrowersji wokół jej decyzji jest jednak znacznie więcej.

High League 4 to wydarzenie z walkami freak-MMA, gdzie w oktagonie spotkają się celebryci. Wśród uczestników najbliższej edycji znalazła się m.in. Maja Staśko, kontrowersyjna lewicowa aktywistka i autorka książki „Gwałt to przecież komplement. Czym jest kultura gwałtu?”. Część swojego honorarium za walkę przekaże na cele charytatywne.

Organizatorem wydarzenia jest raper Malik Montana, któremu Staśko wielokrotnie zarzucała seksizm. Sam Montana mówił z kolei, że feminizm to choroba psychiczna. Teraz oboje będą ze sobą współpracować. Tym samym aktywistka poszła w ślady swojego kolegi Jasia Kapeli, który też uznał, że walki w klatce to dobry sposób na łatwy zarobek.

Na Maję Staśko błyskawicznie spadła lawina krytycznych komentarzy. „Jaką ideologię można dorobić do bicia się w klatce. Powinnaś pracować w marketingu”, „I nagle wszystko, co pisałaś stało się dla mnie takie zakłamane… Hajsik robi z ludzi marionetki”, „Największa polska hipokrytka oficjalnie” – brzmiały komentarze pod postem o jej walce.

Źródło: NaTemat.pl