Kuriozalna sytuacja w Ekstraklasie. Bramkarz Pogoni będzie pauzował za nadmiar kartek, mimo iż ani razu nie pojawił się na boisku

Jakub Bursztyn, fot. Facebook / Pogoń Szczecin

Rezerwowy bramkarz Pogoni Szczecin Jakub Bursztyn ostatni mecz PKO Ekstraklasy obejrzy z trybun, a nie z ławki rezerwowych. Zawodnik będzie pauzował za cztery żółte kartki, choć w tym sezonie ani na minutę nie pojawił się na boisku.

We wczorajszym spotkaniu Lechii Gdańsk z Pogonią Szczecin (1:1) czerwoną kartką został ukarany rezerwowy bramkarz gości Jakub Bursztyn. Zawodnik krytykował decyzje arbitra, za co dwukrotnie obejrzał żółty kartonik, a w konsekwencji w 75. minucie meczu musiał opuścił ławkę rezerwowych. W związku z tym, że to jego odpowiednio 3. i 4. żółta kartka, to będzie pauzował w ostatnim meczu PKO Ekstraklasy z Bruk-Betem Termalica Nieciecza.

Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, iż Jakub Bursztyn w tym sezonie ekstraklasy nie pojawił się na boisku nawet na minutę. Przez całe rozgrywki przegrywał rywalizację z chorwackim bramkarzem Dante Stipicą. Jedyny występ w pierwszej drużynie Pogoni Szczecin zanotował w Pucharze Polski, w meczu z niżej notowanym KKS-em Kalisz, przegranym przez szczecinian 1:2.

W meczu ostatniej kolejki PKO Ekstraklasy Pogoń zmierzy się z Bruk-Betem Termalica Nieciecza. Szczecinianie wciąż mają szansę na drugie miejsce w tabeli, ale muszą wygrać ostatnie spotkanie oraz liczyć na potknięcie Rakowa Częstochowa. Trener Kosta Rujanić na ławce rezerwowych posadzi zapewne 20-letniego Bartosza Klebaniuka, który przez cały sezon występował w trzecioligowych rezerwach.

Źródło: 90minut.pl