Kierowcy nie mogą przejechać nowym odcinkiem S19, choć jest gotowy. Czekają aż premier Morawiecki znajdzie czas na przecięcie wstęgi

Węzeł w Wilkołazach, fot. GDDKiA

20-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S19 między Kraśnikiem i Niedrzwicą Dużą jest gotowy do użytku, ale kierowcy nie mogą nim jeździć. Powód? Premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński nie mają czasu go oficjalnie otworzyć.

Kierowcy mogliby już skorzystać z 20-kilometrowego odcinka S19 między Kraśnikiem i Niedrzwicą Dużą. Jak donosi portal Onet.pl, droga nie jest jednak otwarta, bo… oficjalne przecięcie wstęgi jest odkładane, ponieważ premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński nie mieli wolnych terminów w kalendarzu.

Otwarcie drogi pozwoliłoby znacznie skrócić podróż na trasie Lublin-Rzeszów. – Moim zdaniem to już lekka przesada. Niepotrzebnie irytujemy kierowców, którzy chcą korzystać z nowej trasy. Ale rozumiem, że musi być ładny obrazek w telewizji publicznej – powiedział Onetowi lokalny polityk PiS.

Ministerstwo Infrastruktury zapewnia, że termin udostępnienia do ruchu odcinka drogi jest uzależniony wyłącznie od spraw organizacyjnych. Do tych prac należy, m.in. wprowadzenie nowej, docelowej organizacji ruchu, powiadomienie zarządców pozostałych dróg o wprowadzeniu nowej organizacji ruchu i powiadomienie służb.

Źródło: Onet.pl