Kibice Legii mają już dość! Uderzyli w piłkarzy i nie tylko. Pojawiły się wymowne transparenty

Legia Warszawa, fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Kibice Legii nie są zadowoleni z postawy swoich ulubieńców. Podczas meczu z Pogonią postanowili dać upust frustracji, wywieszając wymowne transparenty. Dostało się piłkarzom, ale nie tylko.

Legia Warszawa przechodzi ogromny kryzys. Nic jednak nie zwiastowało złej formy zespołu. Stołeczny klub awansował do fazy grupowej Ligi Europy i po trzech kolejkach prowadzi w grupie C. Niestety, dobre wyniki w LE nie przeniosły się na boiska PKO Ekstraklasy.

Zespół Legii po jedenastu spotkaniach znaleźli się w strefie spadkowej, mając zaledwie dziewięć punktów. Ostatni Górnik Łęczna ma dwa „oczka” mniej. Mistrzowie Polski przegrali pięć ligowych meczów z rzędu. Po drodze byli bliscy odpadnięcia z Pucharu Polski, ale w starciu ze Świtem Skolwin uchronili się od eliminacji, triumfując 1:0 po bramce Lindsay’a Rose.

W związku ze złymi wynikami warszawskiej drużyny, jeszcze przed zmaganiami w Pucharze Polski posadę trenera stracił Czesław Michniewicz. Szkoleniowiec został zwolniony tuz po meczu z Piastem Gliwice. Jednak zmiana trenera niewiele pomogła.

W niedzielę kibice Legii mieli już dość i w spotkaniu przeciwko Pogoni Szczecin wywiesili wymowne transparenty, wyrażające ich niezadowolenie z sytuacji, jaka ma miejsce w klubie.

„Skoro brak wam umiejętności, pokażcie chociaż charakter i ambicję godne Legii” – to był jeden transparent przewieszony między dolnymi i górnymi sektorami na „Żylecie”. Drugi był już skierowany bezpośrednio do dyrektora sportowego: „Kucharski szkodniku won z Legii”. A później kolejne okrzyki z trybun także w jego kierunku: „Kucharski! Co? Wypier***aj!”, „On jest temu winien, wypier****ć stąd powinien”, „Kucharski to twoja wina”.

Festiwal wyzwisk trwał przez całą pierwszą połowę. I oberwało się nie tylko Kucharskiemu, ale także innym: „Amatorzy są na loży” – krzyczała później „Żyleta”, która pretensje miała nie tylko do Dariusza Mioduskiego, ale także do piłkarzy.

„Powiedźcie za co, wam tyle, co miesiąc płacą?”, „Każdy się wstydzi, gdy na boisku was widzi”, „Nie jesteście piłkarzami, wy jesteście lamusami”, „Co ja widzę? O mój Boże! Tu Guardiola nie pomoże” , „Na boisku ch**a gracie, to dopingu też nie macie”, „Wam się doping nie należy, przegrywacie jak frajerzy” – krzyczeli dalej kibice na trybunach, przypominając co jakiś czas, że główny winowajca w ich odczuciu jest jeden. A jest nim Kucharski.

Źródło: gazeta.pl