Jechał BMW i pił piwo. Tłumaczył, że ma blisko do domu

fot. Pexels

Kierowca BMW pił piwo w trakcie jazdy. Zatrzymała go policja do kontroli. Miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Tłumaczył się, że ma blisko do domu.

Do zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w Olszanicy (woj. lubelskie), gdzie policja zatrzymała do kontroli 44-letniego mieszkańca gminy Borki. Kierowca prowadził samochód mając ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Uwagę funkcjonariuszy zwrócił styl jazdy kierującego, który wskazywał, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu.

– Podczas prowadzonej kontroli drogowej przypuszczenia mundurowych potwierdził wynik badania na zawartość alkoholu w organizmie, który wykazał, że 44-latek jest nietrzeźwy. Urządzenie wskazało ponad 1,5 promila alkoholu w jego organizmie- poinformował asp. Piotr Mucha z komendy powiatowej w Radzyniu Lubelskim.

Jak się okazało mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania. Kilka lat temu zatrzymano mu dokumenty za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.

– Mężczyzna w trakcie prowadzonych czynności poinformował mundurowych, że pił piwo trakcie jazdy, bo wracał z pracy i miał blisko do domu – dodał asp. Piotr Mucha.

Kierowcy BMW grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo prawdopodobnie sąd nakaże mu także zapłatę świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych.

Źródło: wp.pl