Jacek Kurski jednak nie wejdzie do rządu?! W tle kolejna afera taśmowa

Jacek Kurski, fot. Newseria

Od odwołania Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP minęło już dwa tygodnie. Portal Onet.pl ustalił, że polityk nie wejdzie do rządu, bo Jarosław Kaczyński ma do niego żal o to, co usłyszał na podrzuconym mu nagraniu.

5 września Rada Mediów Narodowych odwołała Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP. Od razu pojawiały się spekulacje, że były poseł wejdzie do rządu. Najpierw mówiło się o Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a następnie o przywróceniu Ministerstwa Cyfryzacji. Nie brakowało również plotek, że oprócz teki ministra Kurski dostanie funkcję wicepremiera.

Po ponad dwóch tygodniach Kurski nadal jest bez pracy. Jak ustalił portal Onet.pl, Jarosław Kaczyński odmówił mu prośby o spotkanie dotyczące przyszłości. Prezes PiS ma żal do Kurskiego za jego słowa wypowiedziane w łódzkim ośrodku TVP. Ówczesny szef rządowej stacji miał przekazać pracownikom, że Błażej Kronic nie zostanie przywrócony na stanowisko prezesa oddziału.

„Kurski pofatygował się do Łodzi, by zapewnić tamtejszych współpracowników, że dopóki on będzie szefem na Woronicza, decyzji swojej nie zmieni i nikt go do tego nie może zmusić ani odwołać, nawet sam Jarosław Kaczyński. Relacja z tego spotkania trafić miała do Janiny Goss (przyjaciółki prezesa PiS, która domagała się przywrócenia Kronica – przyp. red.) wraz z nagraniem słów Kurskiego, które błyskawicznie znalazło się na biurku prezesa PiS, wywołując decyzję o dymisji szefa TVP” – podkreśla Onet.pl.

Źródło: Onet.pl