Jacek Jaworek nadal nieuchwytny. Policjanci zakończyli kolejny etap poszukiwań

Jacek Jaworek, fot. Policja

Jacek Jaworek, podejrzany o potrójne zabójstwo w lipcu 2021 roku, nadal pozostaje nieuchwytny. Od kilku dni policjanci przeszukiwali tereny leśne w okolicach Borowców (pow. częstochowski), ale nadal nie udało się natrafić na ślad poszukiwanego.

Przez trzy dni policjanci ze Śląska i innych województw, wspierani przez ratowników GOPR, żołnierzy WOT, mundurowych Straży Leśnej oraz strażaków OSP, przeszukiwali tereny leśne w Borowcach, w okolicach miejsca popełnienia zbrodni. Śledczy rozważają bowiem scenariusz, że Jacek Jaworek tuż po dokonaniu zbrodni mógł popełnić samobójstwo.

Dziś poszukiwania dobiegły końca. – Nie mamy informacji, żeby Jacek Jaworek został odnaleziony, najprawdopodobniej też nie natrafiono na żaden ślad. Dalej prowadzone są jednak poszukiwania mężczyzny w kraju i za granicą. Jedna z hipotez mówi, że mógł popełnić samobójstwo w okolicy miejsca zbrodni, ale przyjmujemy też, że może żyć i przebywać w kraju lub za granicą – powiedział portalowi RadioZET.pl aspirant Olaf Burakiewicz.

Do morderstwa doszło w nocy z 9 na 10 lipca ubiegłego roku w miejscowości Borowce koło Częstochowy. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce awantury domowej znaleźli trzy ciała – 44-letniego małżeństwa i ich 17-letniego syna. Ofiary zostały zastrzelone, przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec. Według śledczych sprawcą jest spokrewniony z nimi Jacek Jaworek.

Źródło: RadioZET.pl