Internauta Exen ujawnił, że pracownicy TVP weszli na teren stanu wyjątkowego. Nazywali go hejterem, a okazało się, iż miał rację!

fot. Twitter / Exen

Kilka dni temu użytkownik Twittera o nicku „Exen” ujawnił, że ekipa pracowników TVP wjechała nielegalnie na obszar objęty stanem wyjątkowym. Osoby związane z telewizją publiczną nazywały go hejterem. Okazało się, że mężczyzna miał rację.

2 września 2021 r. prezydent Andrzej Duda wydał rozporządzenie o wprowadzeniu 30-dniowego stanu wyjątkowego na obszarze części województwa podlaskiego i lubelskiego. Pas obejmuje 115 miejscowości na Podlasiu i 68 miejscowości na Lubelszczyźnie. Rozporządzenie zakazuje m.in. uniemożliwia pracę dziennikarzy i ekip telewizyjnych na terenie przygranicznym.

W piątek ekipa TVP przyjechała zrelacjonować wydarzenia w miejscowości Krynki. Pracowniczka publicznej stacji wielokrotnie powtarzała, że znajdują się około 150 m od obszaru objętego stanem wyjątkowym. Internauta „Exen” zwrócił uwagę, że relacja nadawana jest z terenu, na którym nie mogą przebywać osoby z zewnątrz. „Krynki, strefa objęta stanem wyjątkowym i zakazem wjazdu dla mediów, pół godziny temu” – napisał, publikując zdjęcie wozu transmisyjnego TVP.

Chwilę później mężczyzna stał się obiektem zmasowanego ataku ze strony prezesa TVP Jacka Kurskiego, pracowników TVP i innych osób sprzyjających władzy. „Ordynarny fejk jakiegoś totalnego trolla. Reporterzy TVP nie złamali przepisów. Stoją ok. 250 metrów przed granicą strefy stanu wyjątkowego. Na filmie dowód” – skomentował Kurski.

Okazało się jednak, że fake newsem jest komentarz pracowników TVP. Na filmie widać, że ekipa stacji znajduje się na terenie objętym stanem wyjątkowym. „Ponieważ TVP Info próbuje zarzucić mi posługiwanie się fake newsem to chciałabym państwu uświadomić, że nie tabliczki na drodze świadczą o obszarze stanu wyjątkowego a rozporządzenie prezydenta. W tym rozporządzeniu są obręby ewidencyjne Krynki Miasto i Krynki” – napisała dziennikarka Dominika Długosz.

Ekipa TVP po cichu opuściła obszar objęty stanem wyjątkowym. Niestety, nikt kto oskarżał internautę, który ujawnił złamanie prawa przez pracowników telewizji publicznej, nie zdobył się na gest przeprosin. „Exen udowodnił, że ekipa TVP wjechała do obszaru zamkniętego stanem wyjątkowym. TVP rzuciło wszystko, co ma najlepszego by udowodnić, że się myli. Walczyli jak tylko potrafili. Nie dali rady, polegli po ostrzelaniu własnych pozycji” – skomentował mecenas Jakub Wende.

Źródło: Twitter / Exen