Indyjski wariant koronawirusa w Polsce. Został potwierdzony u polskiego dyplomaty ewakuowanego z Indii

fot. Twitter / Michał Dworczyk

Potwierdzono pierwszy przypadek indyjskiego wariantu koronawirusa w Polsce. Wykryto go u polskiego dyplomaty, ewakuowanego przed tygodniem z Indii. Jako pierwszy poinformował o tym Polsat News, a informację tę potwierdzili szef KPRM Michał Dworczyk i wirusolog prof. Krzysztof Pyrć.

Przypomnijmy, że w ubiegłą niedzielę 25 kwietnia do Polski przyleciał specjalny samolot, którym z Indii ewakuowano ciężko chorego na Covid-19 polskiego dyplomatę wraz z żoną oraz czwórką dzieci. – Misję zorganizowano, zachowując procedury bezpieczeństwa, w 48 godzin dzięki współpracy wielu instytucji” – pisał na Twitterze szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk.

Żona dyplomaty oraz dzieci trafiły do Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA, a sam dyplomata do szpitala zakaźnego przy ul. Wolskiej. Dzień później informowano, że stan żony i dzieci dyplomaty jest stabilny. W niedzielę 2 maja Polsat News poinformował natomiast, że u mężczyzny potwierdzono zakażenie indyjskim wariantem koronawirusa. Informację te potwierdził Michał Dworczyk oraz wirusolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie prof. Krzysztof Pyrć.

Aktualnie toczą się badania, czy indyjski wariant stanowi większe zagrożenie od innych. Eksperci jednogłośnie potwierdzają, że choć to pierwszy przypadek, to akurat w tej sytuacji nie ma się czego obawiać. Bo dotyczy to osoby ewakuowanej z Indii w ścisłym reżimie sanitarnym, pod ścisłą kontrolą i bez kontaktu z osobami postronnymi. Nie ma więc możliwości, by tą drogą zakażenie przeniosło się na innych.

Indyjski wariant koronawirusa nie został dotąd szczegółowo zbadany i nie jest jasne, czy jest bardziej zaraźliwy lub odporny na szczepionki, lecz w Indiach, gdzie został wykryty po raz pierwszy, szerzy się w dużym tempie, powodując przeciążenie systemu opieki zdrowotnej.

Źródło: polsatnews.pl; Twitter; money.pl