Ile naprawdę wynosi inflacja za rządów PiS? „Koszyk Andrzeja Dudy” pokazuje, że znacznie więcej niż podaje GUS

Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay

W maju 2015 roku Andrzej Duda, podczas kampanii prezydenckiej, zrobił pokazowe zakupy w jednym ze znanych sklepów. Kupił wtedy dziewięć produktów za kwotę 37,02 zł. Teraz te same produkty kosztują znacznie więcej, co przedstawia realną inflację w Polsce na przestrzeni sześciu lat.

Andrzej Duda, jako kandydat na prezydenta, zrobił w maju 2015 roku zakupy w Biedronce. Kupił dziewięć produktów: olej Fabiola (1 l), sok pomarańczowy Riviva (2 l), chleb krojony (500 gram), jaja klasy M (30 sztuk), cukier (1 kg), mleko UHT 1,5 proc. (1 l), jajko niespodziankę, margarynę Rama (550 gram), a także ser żółty gouda (400 gram). Prezydent za zakupy zapłacił 37,02 zł.

O tamtej pory lista zakupów nazywana jest „Koszykiem Dudy”. Dziennikarze ekonomiczni porównują na jego podstawie realny wzrost cen. Okazuje się, że identyczne zakupy zrobione 3 września 2021 r. kosztowały już 46,37 zł. To oznacza, że ceny w ciągu nieco ponad 6 lat wzrosły na tyle, że za identyczne zakupy musimy dziś zapłacić o 9,35 zł więcej.

Ten przykład pokazuje, że w ciągu kilku lat cena „Koszyka Dudy” wzrosła aż o ponad 25 proc. Dziennik „Fakt”, który przyjrzał się cenom, zaznacza, że w tym czasie wzrosły też wynagrodzenia – przeciętnie o 32,5 proc. Należy przy tym pamiętać, że dane GUS dotyczą tylko sektora przedsiębiorstw i uwzględniają wyłącznie średnie i duże firmy (powyżej 10 pracowników). GUS nie uwzględnia także osób, które pracują na podstawie umów cywilnoprawnych.

Źródło: „Fakt”