Ida Nowakowska zamieniła konkurs piosenki Eurowizja w manifest polityczny. Widzowie nie zostawili suchej nitki na gwiazdce TVP

Ida Nowakowska, fot. Newseria

Wielki finał 66. Konkursu Piosenki Eurowizji należał do zespołu Kalush Orchestra z Ukrainy. Punkty przyznane przez Polskę prezentowała Ida Nowakowska. Celebrytka zamiast skupić się na walorach artystycznych, wygłosiła polityczne przemówienie.

W finale konkursu piosenki Eurowizja zwyciężył zgodnie z przewidywaniami zespół Klaush Orchestra z Ukrainy, który wykonał utwór „Stefania”. Ukraina wygrała Eurowizję już po raz trzeci, ale po raz pierwszy z ukraińską piosenką. Reprezentant Polski Krystian Ochman uplasował się na 12. miejscu.

Najwięcej kontrowersji w naszym kraju wzbudziło zachowanie Idy Nowakowskiej. Pracowniczka TVP miała ogłosić przyznane przez Polskę punkty dla poszczególnych wykonawców. Celebrytka była ubrana w biały strój i miała przypiętą wstążkę w barwach Ukrainy. Swoje wystąpienie poświęciła sytuacji za naszą granicą.

Cześć Europo! Kochamy Eurowizję, bo pokazuje siłę i moc muzyki. Przez muzykę możemy być zjednoczeni, a to jest wyjątkowo ważny moment dla nas by stać razem. My stoimy z Ukrainą i to mój wielki zaszczyt ogłosić, że dziś wieczorem, w tym roku 12 punktów z Polski idzie do kraju, który imponuje nam swoją odwagą, ale to nie wszystko. Imponują nam też swoją artystyczną kreatywnością! 12 punktów idzie do Ukrainy i Slava Ukrainie!” – wykrzyczała ze łzami w oczach.

Zachowanie Nowakowskiej nie uszło uwadze internautów. „Wszyscy normalnie podają punkty na Eurowizji, trafia na Polskę i Ida Nowakowska wali przemowę o Ukrainie i na koniec krzyczy Sława Ukrajini!” – napisała jedna z komentujących na Twitterze. „Najgorzej z jurorów wypadła Ida Nowakowska, która pokazała, że nie jest to konkurs muzyczny tylko polityczny. Brak szacunku do pozostałych wykonawców” – skomentował inny twitterowicz.

Źródło: pomponik.pl, Twitter