Gwiazda „Sylwestra Marzeń” narzeka na brak pieniędzy. „Jestem skłonna żebrać na ulicy”

fot. Newseria

Maryla Rodowicz niedawno rozwiodła się z mężem. Jednak jej walka jeszcze się nie zakończyła. Gwiazda „Sylwestra Marzeń” postanowiła złożyć apelację i ubiegać się o alimenty od męża. Piosenkarka mieszka w 100-letniej willi w podwarszawskim Konstancinie, której utrzymanie jest bardzo kosztowne. Mimo to Maryla nie zamierza go sprzedawać. – Absolutnie nie mam zamiaru sprzedawać domu, bo go kocham! Jest moim wymarzonym miejscem. Jestem skłonna żebrać na ulicy, żeby tylko utrzymać ten dom – powiedziała.

Kilka miesięcy temu w Sądzie Okręgowym w Warszawie zakończyła się długa batalia rozwodowa Maryli Rodowicz i Andrzeja Dużyńskiego. Jak podawał „Fakt”, rozwód orzeczono z winy obu stron, a sąd odrzucił wniosek o alimenty. – Jestem usatysfakcjonowany wyrokiem – powiedział były mąż artystki. – Te wszystkie wymysły odnośnie kochanki, skrzywdzenia i oszustwa, które żona mi zarzucała, zostały oddalone, ponieważ nie miały żadnego potwierdzenia w faktach, tylko to były konfabulacje mojej żony – dodał.

Z kolei gwiazda „Sylwestra Marzeń” nie była zadowolona z takiego obrotu sprawy. – Nie zgadzam się z wyrokiem sądu. Mąż mnie zdradzał z kochanką, jeszcze mieszkając ze mną. A dla sądu to nie ma znaczenia. Cóż mogę powiedzieć, jestem rozczarowana. Chyba sąd nie lubi kobiet – mówiła niedługo po ogłoszeniu wyroku. Piosenkarka była zdecydowanie rozczarowana decyzją sądu, który nie przyznał jej alimentów. – Tak naprawdę mam dosyć tego magla i najważniejsze, że jestem wolna. A alimenty? No cóż, muszę pracować do końca życia – podkreślała.

Artystka nie dała za wygraną i trzy miesiące po rozwodzie do sądu złozyła apelację. Maryla Rodowicz postanowiła powalczyć o alimenty od męża.

Jeszcze przed rozwodem Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński ustalili, że willa w Konstancinie-Jeziornej zostanie w rękach piosenkarki. Tak też się stało. Były mąż artystki początkowo oferował pomoc w utrzymaniu domu, potem jednak wycofał się z tej propozycji, a koszty generowane przez willę Maryla musi pokrywać sama.

Ostatnio w mediach pojawiły się niepokojące doniesienia o stanie zdrowia Maryli Rodowicz. Ze względu na problemy z kolanami miała myśleć nawet o sprzedaży wilii. Jednak w rozmowie z „Super Expressem” stanowczo zaprzeczyła tym doniesieniom. Jak powiedziała, nie ma zamiaru sprzedawać willi, a tym bardziej przeprowadzać się do wygodniejszego mieszkania w Warszawie. – Absolutnie nie mam zamiaru sprzedawać domu, bo go kocham! Jest moim wymarzonym miejscem. Jestem skłonna żebrać na ulicy, żeby tylko utrzymać ten dom – powiedziała gwiazda.

Źródło: „Super Express”