Fotowoltaika przestanie się opłacać? Rząd już szykuje nowy bat na właścicieli instalacji

fot. Pixabay

Rząd szykuje zmiany, które sprawią, że inwestycje w instalacje fotowoltaiczne przestaną się opłacać. Wszystko przez nową opłatę za nadwyżkę wyprodukowanej energii elektrycznej.

W Polsce zapanowała swoista moda na fotowoltaikę. Właściciele domów jednorodzinnych inwestują w panele, aby uciec przez olbrzymim wzrostem cen energii. Pomagają w tym państwowe dotacje, a także korzystny system rozliczeń za wyprodukowane nadwyżki prądu. Już wkrótce sytuacja może się diametralnie zmienić.

Obecnie gospodarstwa domowe, które korzystają z przydomowej fotowoltaiki, nadwyżki wyprodukowanej energii elektrycznej oddają do sieci. Następnie mogą bezpłatnie odebrać do 80 proc. oddanej wcześniej energii w czasie, gdy panele słoneczne nie pracują albo produkują zbyt mało prądu – np. zimą.

Resort klimatu chce zrezygnować z tego mechanizmu i proponuje, by właściciele paneli słonecznych, którzy założą instalacje fotowoltaiczne od 2022 r., nadwyżki prądu sprzedawali firmom zajmującym się handlem energią. Minimalna cena wynosiłaby tyle, ile średnia cena sprzedaży prądu na rynku konkurencyjnym w poprzednim kwartale. Cena zakupu energii będzie więc zdecydowanie wyższa niż sprzedaży nadwyżek prądu.

Eksperci prognozują, że zmiana przepisów spowoduje zahamowanie dalszego rozwój fotowoltaiki w Polsce. Ministerstwo tłumaczy, że zmiany są konieczne, by dostosować polskie prawo do unijnych regulacji. 

Źródło: „Rzeczpospolita”