Fabryka polskich aut elektrycznych pochłonęła już 69 mln zł! Do tej pory nie powstał ani jeden pojazd

Izera, fot. mat. prasowe

Według zapowiedzi rządu z polskiej fabryki miało wyjeżdżać 100 tys. samochodów elektrycznych rocznie. Program pochłonął już 69 mln zł, ale efektów nie widać.

W 2016 roku Mateusz Morawiecki zapowiedział, że do 2025 r. w Polsce będzie zarejestrowanych 1 mln aut elektrycznych. Miała się do tego przyczynić polska fabryka samochodów elektrycznych Izera. Teraz okazuje się, że projekt stanął pod dużym znakiem zapytania i nie wiadomo, czy w ogóle uda się wyprodukować choćby jeden pojazd.

Jak ustalił dziennik „Rzeczpospolita”, „realizacja projektu uruchomienia produkcji polskiego e-auta Izera utknęła w miejscu. Po raz kolejny przekładane są terminy przejęcia gruntu pod fabrykę, natomiast samo rozpoczęcie produkcji, ostatnio planowane na 2024 r., wydaje się kompletnie nierealne”.

To niejedyna zła wiadomość w tej sprawie. Państwowa spółka ElectroMobility Poland zatrudnia 60 pracowników, a cały program budowy pierwszego polskiego auta elektrycznego pochłonął już 69 mln zł. Jej przedstawiciele tłumaczą opóźnienia pandemią i zerwanymi w jej wyniku łańcuchami dostaw, choć nie potrafią wskazać w tej kwestii żadnych szczegółów.

Źródło: „Rzeczpospolita”