Enigmatyczne wypowiedź ministra Adama Niedzielskiego. „My tutaj lokalnie nie jesteśmy od ogłaszania końca pandemii”

Adam Niedzielski, fot. KPRM

Minister zdrowia Adam Niedzielski w rozmowie w Polsat News kreślił nowe prognozy pandemii koronawirusa. Polityk przyznał, że w najczarniejszym scenariuszu czekają nas obostrzenia, z jakimi mieliśmy do czynienia podczas poprzednich fal.

Adam Niedzielski był gościem Polsat News. Minister przedstawiał swoje kolejne przewidywania dotyczące „apogeum kolejnej fali koronawirusa”, która pierwotnie – według jego prognoz – miała mieć miejsce w połowie sierpnia. – Wszystko wskazuje na to, że w zasadzie jesteśmy w apogeum i w przyszłych tygodniach należy się spodziewać spadków – zapewniał Niedzielski. Nie wyklucza on jednak czarnego scenariusza i przywrócenia „rozwiązań znanych z wcześniejszych okresów”.

Polityk został także zapytany o to, jakie przesłanki będą świadczyć o możliwości ogłoszenia końca pandemii. – Jeżeli będziemy widzieli, że fale globalne nie wprowadzają już takich zakłóceń życia społeczno-gospodarczego, to wtedy taka decyzja będzie ogłoszona – mówił Niedzielski. – My tutaj lokalnie nie jesteśmy od ogłaszania końca pandemii. Taka decyzja zapadnie na szczeblu międzynarodowym – dodał tajemniczo.

W programie Adam Niedzielski odniósł się do dofinansowania zakupu węgla z funduszu na walkę z koronawirusem. – Fundusz covidowy absolutnie nie zniknął. Tam są środki przeznaczane na różne cele, tak samo jak było poprzednio – wtedy też finansowały tarcze. To był cały pakiet na walkę z covidem – mówił Adam Niedzielski. – Wprowadziliśmy pewien ruch zmieniający logikę finansowania covidu, bo w tej chwili traktujemy go, jak każdą inną chorobę – mówił. 

Źródło: Polsat News