Dowody w sprawie wypadku premier Beaty Szydło zniszczone. Prokuratura umorzyła śledztwo

Twitter / Marcin Jakóbczyk

Wypadek premier Beaty Szydło jest nadal obiektem zainteresowania wymiaru sprawiedliwości. Jak się okazuje Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu umorzyła śledztwo dotyczące uszkodzenia płyt DVD, które stanowiły dowody w sprawie wypadku rządowej kolumny byłej premier Beaty Szydło w Oświęcimiu. Umorzenie nie jest prawomocne, ponieważ na decyzję zostało złożone zażalenie – poinformował w piątek rzecznik nowosądeckiej prokuratury Leszek Karp.

Wraca głośna sprawa wypadku z udziałem kolumny rządowej w lutym 2017 roku, która miała miejsce na ulicach Oświęcimia. To właśnie wtedy kierujący fiatem, Sebastian Kościelnik, zamierzał skręcić z ul. Powstańców Śląskich w ul. Orzeszkowej. Na jego drodze znalazła się jednak kolumna składająca się z trzech limuzyn, która wiozła ówczesną premier Szydło, która, jak co weekend, jechała do swojego domu w Brzeszczach. Mężczyzna przepuścił pierwszy pojazd kolumny i rozpoczął manewr skrętu w lewo, wówczas uderzył w kolejne auto, co spowodowało, że rządowy samochód wjechał w drzewo. Według jego wersji, kolumna nie miała włączonych sygnałów dźwiękowych.

Na początku lipca 2021 roku oświęcimski sąd pierwszej instancji orzekł, że to mężczyzna ponosi winę nieumyślnego spowodowania wypadku, jednak postępowanie zostało warunkowo umorzone na rok, a obie strony odwołały się od wyroku. Teraz przyszedł czas na kolejny ruch prokuratury. W miniony piątek Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu umorzyła postępowanie w sprawie uszkodzenia dowodów w sprawie wypadku. Chodziło o płyty z nagraniami monitoringu przedstawiający zapis przejazdu rządowej kolumny z feralnego dnia wypadku.

Nagranie na płycie DVD zostało dostarczone do sądu w Oświęcimiu uszkodzone. Prokuratorzy uważali, że nagrania nie zawierały żądnych ważnych informacji, ale obrona była zdania, iż mogą być kluczowe dla dalszego postępowania. Sąd nakazał zbadanie, czy ktoś czasem specjalnie nie uszkodził materiału dowodowego. Po przesłuchaniu świadków i wszystkich osób, które miały kontakt z płytą z nagraniem prokuratorzy z Nowego Sącza postanowili umorzyć postępowanie. Poinformowali też, że decyzja ta nie jest prawomocna, gdyż wpłynęło na nią zażalenie.

Źródło: ONET