Deweloper zbankrutował przez 500 plus?! „Nie było chętnych na pracę w nadgodzinach”

Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay

Deweloper Paweł Żygowski przyznał, że jedna z jego firm zbankrutowała w 2015 roku, po wprowadzeniu programu 500 plus. Jego zdaniem, gdy pracownicy otrzymali transfer środków, to nie mógł znaleźć chętnych do pracy w nadgodzinach.

Przedsiębiorca Paweł Żygowski był gościem programu „Szczerze przy rentierze”, który jest udostępniany w serwisie YouTube. Deweloper przyznał, że jego kariera w biznesie, to wzloty i upadki. W 2015 roku jedna z jego firm zbankrutowała, a mężczyzna za taki stan rzeczy obwinia rząd PiS.

Deweloper twierdzi, że to program socjalny 500 plus doprowadził jego firmę do ruiny, ponieważ po wprowadzeniu świadczeń pracownicy fizyczni nie chcieli pracować powyżej 40 godzin w tygodniu. – Wcześniej pracownicy na budowach pracowali już sześć dni w tygodniu, nie było problemów z nadgodzinami. Nagle, kiedy weszło 500 plus, praca tylko pięć dni w tygodniu, bez żadnych nadgodzin – tłumaczył.

Do jego słów odniósł się youtuber i operator dźwigów Tomasz Klarkowski. – „Janusze biznesu” potrafią działać jedynie na planie biznesowym opartym na nieodpowiednich umowach, na niepłaceniu za nadgodziny i wykorzystywaniu pracowników. Teraz pytanie: czy „Janusz” płacił im za nadgodziny? 500 plus rozwaliło mu biznes? To ile on im płacił, że 500 zł zrobiło taką różnicę? – pytał Klarkowski.

Źródło: YouTube / Paweł Żygowski – Deweloper z Pasją