Czesi żądają gigantycznego odszkodowania za każdy dzień działania kopalni Turów. Czy na pewno wstaliśmy z kolan?

Kopalnia odkrywkowa w Turowie, fot. flickr / Media Wnet

Kilka tygodni temu premier Mateusz Morawiecki chwalił się sukcesem w negocjacjach z Czechami w sprawie kopalni Turów. Teraz okazuje się, że może z tego wyjść największa katastrofa obecnego rządu na arenie międzynarodowej.

Pod koniec maja premier Mateusz Morawiecki ogłaszał sukces w negocjacjach z Czechami w sprawie Turowa. Jego deklaracje dementował wtedy temu premier Czech Andrej Babis. Teraz okazuje się, że Czesi oficjalnie ogłosili, że nie chcą wycofać pozwu przeciwko Polsce z Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a w dodatku będą domagać się gigantycznej rekompensaty.

Strona czeska żąda aż 5 mln euro odszkodowania za każdy dzień niedostosowania się do decyzji TSUE o czasowym wstrzymaniu wydobycia węgla z Turowa. Taki nakaz wydano 21 maja, uznając, że Polska powinna zawiesić działanie kopalni do momentu rozstrzygnięcia sporu. 

Rząd tzw. „Zjednoczonej Prawicy” wielokrotnie podkreślał, że dzięki nim „Polska wstała z kolan” i odzyskała pozycję na arenie międzynarodowej. Fakty mówią jednak zupełnie coś innego. „Czesi chcą aby TSUE nałożył na Polskę karę, 5 mln ‚ojro’ dziennie za to ze Turow dalej kopie węgiel. Wstaliśmy z kolan” – komentuje jeden z użytkowników Twittera. Głos zabrał również mecenas Roman Giertych, który pytał, co jest sukcesem premiera Morawieckiego.

Źródło: Oko.press