Część widzów może oglądać tylko programy TVP. Polityk PiS przyznaje, że to dobrze, bo „ta stacja podaje wiarygodne informacje”

Adam Andruszkiewicz, fot. gov.pl

W części Polski od poniedziałku działa nowy standard nadawania DVB-T2. Z tego powodu w części gospodarstw domowych odbierane są tylko programy TVP, bo działają one jeszcze w starym standardzie. Problemu nie widzi Adam Andruszkiewicz, sekretarz stanu w KPRM.

W poniedziałek nowy standard nadawania telewizji naziemnej DVB-T2/HEVC został wprowadzony w województwach: podkarpackim, małopolskim, świętokrzyskim, śląskim, opolskim, południowo-wschodniej części wielkopolskiego i południowej części mazowieckiego. Zmiana standardu obejmuje m.in. TVN, TVN7, Polsat, TV4 i TV Puls, natomiast programy TVP (m.in. TVP1, TVP2, TVP Info) wciąż mogą nadawać starym sposobem.

Telewizja publiczna może nadawać w starym standardzie nawet do końca przyszłego roku, bo pod pretekstem wojny na Ukrainie UKE pozwoliło TVP na przesunięcie przejścia na DVB-T2. Posiadacze starszych telewizorów zostali w ten sposób skutecznie odcięci od komercyjnych stacji, a pozostaje im jedynie dostęp do rządowych mediów.

Zdaniem Adama Andruszkiewicza z PiS, który pełni funkcję sekretarza stanu w KPRM, to dobra sytuacja. – Uważam, że Telewizja Polska jest jednym z tych mediów, które podają wiarygodne i sprawdzone informacje dla Polaków. Trzeba zapewnić każdej grupie społecznej dostęp do wiarygodnych mediów – wypalił współpracownik premiera Morawieckiego.

Źródło: next.gazeta.pl