Bracia Błaszczykowscy nie radzą sobie z zarządzaniem Wisłą? Tak twierdzą kibice

Jakub Błaszczykowski (drugi od lewej), fot. mat. prasowe

Grupa kibiców Wisły Kraków sprzeciwia się polityce obecnych władz klubu. Wywiesili manifesty w miejscach związanych z Białą Gwiazdą, w których nawołują do bojkotu i nie kupowania karnetów. Autorzy podkreślają, że nie są związani z Sharksami, ani ultrasami, ale chcą zachować anonimowość.

Kibice Wisły Kraków krytykują władze klubu, czyli przede wszystkim braci Błaszczykowskich, za horrendalnie wysokie ceny karnetów. Ich zdaniem klub spotyka w ostatnich latach wiele upokorzeń. Autorzy wymieniają m.in. dwukrotną z rzędu grę w grupie spadkowej Ekstraklasy, a także porażkę z Legią 0:7. Zwracają też uwagę na likwidację drużyny rezerw, brak inicjatywy w sprawie powołania muzeum Wisły, czy brudny i zaniedbany stadion.

Autorzy manifestu nawołują do bojkotu i nie kupowania karnetów, aby nie wspierać obecnych władz klubu. „Kupując karnety i oficjalne klubowe pamiątki, wspieracie tych, którzy podobnie jak wcześniej Sharksi i ich akolici niszczą Klub” – można przeczytać w manifeście.

Oliwy do ognia dolał też Szymon Jadczak, dziennikarz śledczy TVN, który przed rokiem opisał działalność pseudokibiców w Wiśle. – „Dla kibiców Wisły ślepo zapatrzonych w braci Błaszczykowskich polecam zajrzeć w finanse prowadzonej przez nich firmy Spectrum. Wyniki za ostatnie trzy lata: strata 360 tys., strata 900 tys., strata 665 tys. Przy obrotach ok 3 mln. Słabo to wróży Wiśle.” – napisał na Twitterze.

Źródło: Gazeta Krakowska