Autor słynnych życzeń noworocznych z 1997 roku odnaleziony po latach. Ma ważny apel do widzów

screen z Youtube / Telewizja Dami

Nagranie z udziałem pana Krzysztofa jest hitem każdego sylwestra. Jego oryginalne życzenia zostały nagrane w 1997 roku. Mężczyzna po 25 latach znów przypomniał o sobie. Zwrócił się do internautów z apelem.

To nagranie widział chyba każdy internauta. Elegancki pan w muszce podsumowuje na filmie mijający 1996 r. i mówi o swoich oczekiwaniach w nadchodzącym nowym roku. – Wspaniały to był rok, nie zapomnę go nigdy. A czego sobie życzę w ’97? Tego samego co w ’96. Dużo pieniędzy miałem, dużo wódki piłem, bo bardzo ją lubię, i dużo spałem – mówi mężczyzna z uśmiechem na ustach. Zapis wideo pochodzi z imprezy sylwestrowej zorganizowanej 25 lat temu w Teatrze Powszechnym im. Jana Kochanowskiego w Radomiu.

Jeden z użytkowników TikToka spotkał pana Krzysztofa i przeprowadził z nim krótką rozmowę. Mężczyzna tłumaczy, że bohater popularnego nagrania jest przyjacielem jego rodziny. – Konstrukcja tych życzeń była bardzo nieprzemyślana i głupia wręcz, bo niektórych może zachęcała do picia – wspomina pan Krzysztof swoje życia sprzed 25 lat.

Pan Krzysztof zaapelował do internautów, aby nie dali się nałogowi, który wyrządził wiele krzywdy jego rodzinie. – Cóż mogę powiedzieć, tylko tyle, że niestety wódka zniszczyła pół mojej rodziny: brata, bratową, bratanka. Przyczyną ich odejścia była bezpośrednio wódka. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i trzymam kciuki za niepijących – dodaje popularny autor życzeń.

Źródło: TikTok