Anglicy badają sprawę zachowania Kamila Glika w przerwie meczu. Poszło o 80 mln euro?!

Kamil Glik, fot. Instagram

W przerwie wczorajszego meczu eliminacji do MŚ 2022 Polska – Anglia (1:1) doszło do przepychanki między piłkarzami. Sędzia ukarał dwóch zawodników żółtymi kartkami, ale Anglicy zgłosili incydent do swojej federacji. Goście nie chcieli jednak zdradzić, co dokładnie się wydarzyło.

Do sytuacji doszło, gdy sędzia Daniel Siebert zakończył pierwszą połowę spotkania. Gdy zespoły miały schodzić do szatni, na murawie ostro starli się ze sobą Tymoteusz Puchacz z Jackiem Grealishem oraz Kamil Glik z Harrym Maguirem. Dwaj ostatni obejrzeli żółte kartki. Arbitrowi udało się uspokoić sytuację i zespoły skierowały się do szatni.

Okazuje się, że na tym sprawa się nie zakończy. Anielscy piłkarze zgłosili incydent do swojej federacji. – Podobno coś wydarzyło się na boisku. Ale jeszcze nie mieliśmy szansy zobaczyć nagrania – mówił na gorąco kapitan reprezentacji Anglii Harry Kane, cytowany przez BBC Radio 5 Live. Szczegółów nie ujawnił również selekcjoner naszych rywali Gareth Southgate.

Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o przepychanki między Kamilem Glikiem a Harrym Maguirem. Zdaniem angielskiej telewizji Sky Sports, polski obrońca miał powiedzieć do rywala: „80 million for you? Fuc*** pathetic„, co w wolnym tłumaczeniu oznacza: „80 milionów dla ciebie? Kur*** żałosne„. Właśnie taką kwotę (w walucie EUR) miał zapłacić za Maguira Manchester United, co jest najwyższym transferem dotyczącym obrońcy w historii piłki nożnej.

Źródło: Sky Sport, BBC Radio 5 Live, WP Sportowe Fakty