Amerykański żołnierz pobił troje polskich policjantów. Złamane nosy i uraz twarzoczaszki

Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay

Amerykański żołnierz podczas przepustki zorganizował imprezę w apartamencie w Gdańsku. 22-letni Gregory R. zakłócał ciszę nocą, więc na miejscu pojawiła się policja. Żołnierz nerwowo zareagował na obecność funkcjonariuszy i stał się agresywny.

Do zdarzenia doszło 30 grudnia późnym wieczorem w apartamencie mieszczącym się przy ul. Świętego Ducha na gdańskim Starym Mieście. To właśnie tam przebywający na przepustce żołnierz USA Gregory R. zorganizował imprezę. 22-latek należy do oddziału amerykańskiej armii stacjonującej w jednostce wojskowej w Drawsku Pomorskim.

Interwencja policji dotyczyła zakłócania ciszy nocnej. Gdy w drzwiach stanęli funkcjonariusze, żołnierz zaczął być agresywny. Jak podaje portal wp.pl, Amerykanin miał uderzyć pięścią policjantkę i pobić funkcjonariusza. Mężczyzna był agresywny także wobec kolejnego mundurowego, który pojawił się na miejscu. Policjantom w końcu udało się obezwładnić krewkiego żołnierza.

Obrażenia funkcjonariuszy są poważne. Policjantka ma mieć złamany nos oraz uraz twarzoczaszki. Policjant ma mieć złamaną rękę, a drugi funkcjonariusz złamany nos. – Żołnierz kopał i uderzał pięścią mundurowych. Był pod wpływem alkoholu. Miał 0,88 mg/l w wydychanym powietrzu – przekazał informator portalu wp.pl.

Polska prokuratura przekazała sprawę żołnierza w ręce jego amerykańskich przełożonych, ponieważ na mocy umowy z 2009 roku w takich przypadkach obywatel Stanów Zjednoczonych odpowiada wyłącznie przed tamtejszym prawem, mimo iż do zdarzenia doszło na terytorium RP.

Źródło: gazeta.pl