Aktywista LGBT bezkarny za ustawkę w Niebylcu. Zdaniem sądu Bart Staszewski nie naruszył dóbr osobistych gminy

fot. Pixabay

Sąd Okręgowy w Rzeszowie odrzucił powództwo gminy Niebylec (woj. podkarpackie) w sprawie naruszenia dóbr osobistych przez Barta Staszewskiego. Znany działacz LGBT przywiesił przy wjeździe do gminy tablicę z hasłem „Strefa wolna od LGBT”.

Happening Barta Staszewskiego w Niebylcu miał miejsce w 2020 r. Aktywista umieścił wówczas tabliczkę z hasłem „Strefa wolna od LGBT” przy nazwie miejscowości, która w 2019 roku przyjęła uchwałę anty–LGBT. Następnie robił zdjęcia i kolportował je w zagranicznych mediach przekazując, że tak wygląda rzeczywistość osób homoseksualnych w Polsce. Zdjęcie pojawiło się m.in. na łamach „The New York Times”, „Guardian” i „Charlie Hebdo”.

Władze gminy wystąpiły na drogę sądową, ale sędzia Brygida Gradkowska-Ferenc na jednej rozprawie, bez przesłuchania świadków, zdecydowała, że powództwo samorządu ws. dezinformacji aktywisty jest bezzasadne. Dzisiejsze postanowienie jest nieprawomocne. Wójt Zbigniew Korab powiedział, że gmina czeka na uzasadnienie wyroku i podejmie decyzję, odnośnie odwołania.

Działalność Staszewskiego w Polsce budzi kontrowersje. Organizacja Ordo Iuris zebrała 3,7 tys. podpisów pod petycją skierowaną do fundacji Baracka Obamy, która wybrała go na uczestnika programu „Liderzy”, aby odcięła się od prowokacji aktywisty. Autorzy pytali, czy w fundacji nikt nie ma nic przeciwko, by firmował ją „człowiek notorycznie rozsiewający kłamstwa”.

Źródło: Wprost.pl, wPolityce.pl