Adam Niedzielski nagle zmienił zdanie o lockdownie?! „Nie traktujemy obostrzeń jako mitycznego narzędzia walki z pandemią”

Adam Niedzielski, fot. KPRM

Minister zdrowia Adam Niedzielski wieszczył, że kolejna fala koronawirusa dotrze do Polski w sierpniu. Teraz zmienił zdanie i przekonuje, że wzrostu zachorowań należy spodziewać się dopiero pod koniec roku. Polityk odniósł się również do pogłosek o kolejnym lockdownie.

Jeszcze tydzień temu Adam Niedzielski straszył sierpniową falą pandemii. – Najbardziej aktualne prognozy mówią o tym, że w drugiej połowie sierpnia będziemy mieli średnio około 10 tysięcy przypadków dziennie, co oznacza, że te liczby w pojedynczych dniach mogą osiągnąć 12-13 tysięcy – mówił podczas konferencji prasowej w Puławach (woj. lubelskie).

Teraz ekonomista zmienił zdanie i zapowiada kolejną falę na listopad i grudzień. – Przyjmuje się, że mniej więcej okres 20 tygodni jest tym okresem, kiedy zyskujemy taką krótkotrwałą odporność, która odsuwa tę jesienną falę, o której rozmawialiśmy zawsze w kontekście przełomu września i października. Teraz najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest to, że jeśli będziemy mieli do czynienia z kolejną falą, to ona raczej będzie przesunięta na listopad, grudzień – zaznaczył Niedzielski.

Polityk wskazał, że liczba zakażeń jest stosunkowo niska. Co ciekawe zwrócił się również do Polaków, by nie traktowali obostrzeń jako mitycznego narzędzia walki z pandemią. Podkreślił, że teraz głównym narzędziem do walki są szczepienia, nowe leki oraz maseczki, które są rekomendowane dla grup ryzyka.

Źródło: RMF FM